Motywacja

Co to jest motywacja?

Co to jest motywacja?

Wyobraź sobie, że we wrześniu wybierasz się na wymarzoną wycieczkę na Teneryfę. Hiszpańskie klimaty mocno Cię kręcą już od dawna, więc uznajesz, że to świetna okazja żeby opanować język hiszpański w takim stopniu żeby swobodnie się nim posługiwać na wyspie. Do tematu podchodzisz na maksa poważnie – instalujesz Duolingo, kupujesz podręczniki do samodzielnej nauki, szukasz szkoły językowej w okolicy, znajdujesz odpowiednie grupy na Facebooku, wieszasz w całym mieszkaniu fiszki ze słówkami. Dwa tygodnie intensywnie działasz, po czym postanawiasz oglądnąć film Almodovara w oryginale i… no entiendes nada!
¡¿Por qué?!

Co to jest motywacja?

Według definicji książkowej, motywacja to stan gotowości do podjęcia określonego działania, na który wpływają i który moderują zespoły procesów psychicznych i fizjologicznych. Ok, a teraz jak to wygląda w praktyce? W olbrzymim uproszczeniu to jest Twoje nastawienie do danego zadania. Jeżeli czujesz, że chce Ci się to robić, to Twoja motywacja jest wysoka i odwrotnie.

W naszym przykładzie z językiem hiszpańskim wszystko nam tutaj grało – chcesz nauczyć się hiszpańskiego, więc Twoja motywacja jest wysoka. Co w takim razie poszło tutaj nie tak?

Motywacja nie jest stanem stałym, który utrzymuje się cały czas na jakimś poziomie. Jej poziom zależy od bardzo wielu różnych czynników, które nie tylko na nią wpływają, ale mogą też ją całkowicie zdusić. Na szczęście możemy z powodzeniem nimi manipulować. Czytaj dalej, a pokażę Ci jak 🙂

Co to jest motywacja?
Co to jest motywacja?

Jakie są rodzaje motywacji?

Podstawowy podział motywacji wygląda następująco:

  • zewnętrzna
  • wewnętrzna

Główny podział opiera się na tym, skąd pochodzi nasza motywacja. Jeżeli czujesz, że zadanie samo w sobie jest dla Ciebie interesujące, chcesz się wykazać, satysfakcjonuje Cię ciągłe podnoszenie sobie poprzeczki, to Twoja motywacja jest wewnętrzna. Natomiast jeżeli do wykonania zadania potrzebujesz jakiejś zachęty z zewnątrz – nagrody lub kary, to Twoja motywacja jest zewnętrzna.

Jednak ten podział to jeszcze nie wszystko. Można wyróżnić jeszcze 3 postawy charakteryzujące motywację do osiągnięcia sukcesu.

Dlaczego motywacja nie działa?

Wróćmy więc do naszego przykładu. Dlaczego nie wyszło z tym hiszpańskim? Motywacja była na wysokim poziomie i nie był to słomiany zapał, bo udało się utrzymać chęć do działania przez dwa tygodnie. Co więc poszło nie tak?

Porażka na drodze do celu – chęć oglądania filmu w języku, który dopiero poznajesz od 14 dni to recepta na rozczarowanie. Postawienie sobie wyzwania do drodze do celu, którego realizacja jest ponad naszymi możliwościami to jeden z najskuteczniejszych zabójców motywacji i sposób na porażkę.

Jakie są pozostałe?

Co przeszkadza w działaniu:

Słomiany zapał
  • Słomiany zapał – czyli zbyt wysoki poziom motywacji na początku działań. Jeżeli aż trzęsiesz się z ekscytacji na myśl o wykonaniu zadania, to o ile nie jest to coś co zakończysz od razu, to wstrzymaj trochę kuce. Motywacja jest trochę tak jak mana w Diablo (jeżeli nie masz pojęcia co to, to wygooglaj to sobie 😉 ) – masz określoną ilość energii, która jeśli zostanie zużyta w całości na początku działania, to nie pojedziesz dalej.
  • Prokrastynacja – to jest takie trochę zamknięte koło, bo prokrastynować możesz dlatego, że poziom Twojej motywacji jest zbyt niski, albo odwlekanie rozpoczęcia czynności skutecznie dusi w Tobie wszelkie chęci do pracy. Pojawia się rozczarowanie samym sobą.
  • Rozpraszacze – one są oczywiście nierozerwalnie połączone z prokrastynowaniem, ale uważam, że zasługują na osobną kategorię. Mamy tyle możliwości spędzania czasu, że potrzeba żelaznej silnej woli aby pozostać w ciągłym skupieniu na zadaniu, które jest znacznie mniej dla nas atrakcyjne. Śmiem twierdzić, że gdyby nie Netflix, to już dawno lądowalibyśmy na Marsie 😉
  • Postawa nr. 3 – jeżeli znasz mój wpis o motywacji do biegania, to kojarzysz 3 style motywacyjne, które charakteryzują postawę względem osiągnięcia sukcesu. Postawa ta nacechowana jest mocno lękiem przed porażką, który doprowadza w rezultacie do unikania podejmowania działania.

Stabilność motywacji i samokontrola – to jest to do czego dążymy i są to umiejętności do opanowania. Można to porównać do treningu mięśni. Im więcej ćwiczysz, tym Twój mięsień staje się bardziej okazały i zwiększa się jego wytrzymałość.

Jak zwiększyć motywację?

Ok, to teraz same konkrety – jak ćwiczyć nasz motywacyjny mięsień?

Jak zmotywować się do działania?
Jak zmotywować się do działania?

Co możesz zrobić by zwiększyć swoją motywację:

  • jeżeli lubisz narzędzia psychologiczne, to spróbuj zacząć od oceny swojej skuteczności – narzędzie znajdziesz na końcu wpisu o motywacji jako gwarancji sukcesu, na moim poprzednim blogu trickymind.pl 🙂
  • “Eat the frog”, czyli w wolnym przykładzie “zjedz żabę”. Skąd to się wzięło i co oznacza? Poniżej cytat, w moim luźnym przekładzie, który zapoczątkował to powiedzenie:

“Jeżeli Twoim zadaniem jest zjedzenie żaby, to najlepiej jeżeli zrobisz to w pierwszej kolejności. Jeżeli Twoim zadaniem jest zjedzenie dwóch żab, to najpierw zjedz tą większą.”

Mark Twain

O co chodzi z tymi żabami? Żaby to zadania, które są tak urocze i zachęcające dla Ciebie jak te pocieszne stworzenia. Dlatego dla pełnej efektywności swoich działań, lepiej jest zacząć od tego czego najbardziej nie chce Ci się robić. Dzięki temu, gdy już uporasz się z tą największą żabą, każde kolejne zadanie wyda Ci się łatwe i przyjemne, a Ty nie wpadniesz w sidła prokrastynacji chcąc uniknąć zadania, którego nie masz ochoty wykonać.

Co jeszcze możesz zrobić?

  • Podziel zadanie na mniejsze części, tak aby widzieć efekt swojej pracy. Zadanie, którego końca nie widać potrafi zniechęcić nawet wytrwałego jogina, więc ułatw sobie sprawę. Możesz np. podzielić czas wykonania danego zadania na pomodoro, jeśli chcesz 🙂
  • Zrób listę zadań i odhaczaj kolejne pozycje – masz efekt i potwierdzenie własnej skuteczności
  • zadeklaruj publicznie że zamierzasz wykonać zadanie – w przypadku naszego początkowego przykładu fajnie mogłaby zadziałać deklaracja na fecebook’owej grupie pasjonatów języka hiszpańskiego
  • poszukaj grupy wsparcia – w takich projektach długoterminowych jak ten z naszego przykładu, świetnie sprawdza się wsparcie innych osób, które też uczestniczą w tym procesie
  • dopasuj stopień trudności – jeżeli czujesz że zadanie Cię przerasta nie bój się prosić o wsparcie
  • zastosuj na siebie mały bacik – niektórych do działania skłania motywacja negatywna, czyli analiza negatywnych konsekwencji niezrealizowania celu. Dlaczego to działa? To jest mechanizm stary jak świat: jeszcze zanim wymyśliliśmy koło, wiedzieliśmy już, że jak widzimy zwierzaka o długich kłach, który wzbudza w nas lęk, to natychmiast znajdziemy w sobie chęć do biegania 😉
  • mała nagroda – możesz też temat ugryźć z drugiej strony i wyznaczyć sobie atrakcyjną dla Ciebie nagrodę w zamian za wytrwałość 🙂

Jak motywować pracowników?

W idealnym świecie każdy pracownik przychodzi do pracy z uśmiechem od ucha do ucha, jest w pełni kompetentny, jego pensja jest adekwatna do jego oczekiwań, a on spędza bardzo efektywnie 8 godzin każdego dnia w pracy. To człowiek spełniony.

Wiemy, że realia znacznie odbiegają od tej sielankowej wersji, więc zastanówmy się jak możemy zmotywować pracowników do pracy.

Jeżeli myślisz, że najskuteczniejszą formą motywacji jest kasa, to Cię rozczaruję. Dlaczego pieniądze nie działają? Bo zawsze chcemy ich więcej. Jeżeli Twojego pracownika do pracy zachęcają jedynie pieniądze, to w obecnej sytuacji na rynku masz spore szanse, że przejdzie niebawem tam gdzie zaoferują mu lepsze warunki finansowe.

Oczywiście nie oznacza to, że powinno się oferować głodową pensję i liczyć na to, że pracownik będzie zadowolony. Gratyfikacja pieniężna powinna być adekwatna do oczekiwań pracownika. Jednak, jak już się pewnie domyślasz jest to typowo motywacja zewnętrzna, która nie bardzo pomaga ćwiczyć motywacyjny mięsień.

Co więc zrobić aby wzbudzić w pracowniku motywację wewnętrzną? Szerzej napiszę o tym w osobnym wpisie, ponieważ temat jest szalenie ciekawy, a teraz napiszę tylko kilka sugestii:

  • doceniaj wkład i zaangażowanie (możesz to powiedzieć face to face, możesz napisać maila/smsa)
  • konsultuj pomysły, próbuj wypracowywać wspólne rozwiązania – to wzmocni identyfikację z opracowywanym projektem
  • stawiaj realistyczne cele – nic tak nie demotywuje jak target, który nie jest osiągalny nawet po złączeniu sił 5 osób
  • nie wciskaj kitu – nie próbuj wmówić pracownikowi dystrybutora papieru biurowego, że ta praca jest porównywalna do działań NASA, co wcale nie oznacza że to uniemożliwia rozwój i pracę w sympatycznej atmosferze

Jak motywować dziecko do nauki?

Dzieci mają naturalną potrzebę eksploracji i poznawania świata od pierwszego oddechu. To stanowi podwaliny pod późniejszą postawę względem nauki. To taka baza, na której będziemy budować stabilność motywacji i samokontrolę.

Znasz test z piankami Marshmallow? Jeżeli nie, to tutaj możesz zobaczyć jego uproszczoną wersję:

Odroczona gratyfikacja – test z piankami Marshmallow

O co chodzi w tym teście? Dzieci otrzymują instrukcję: jeżeli uda Ci się nie zjeść tej pianki w ciągu 15 minut, to otrzymasz w nagrodę drugą. Dzieci walczą z tą straszną pokusą i część z nich odnosi sukces, a część zadowala się tylko jedną pianką. Zwróć tutaj uwagę na wiek dzieci, bo nie jest on bez znaczenia. Młodsze dzieci łatwiej i szybciej ulegają pokusie. Natomiast starsze częściej kończą z dwoma piankami. Moim faworytem jest chłopiec z tytułowej miniatury – co za siła charakteru <3

Ten test to podobno świetny predyktor sukcesu, ponieważ pokazuje umiejętność odraczania przyjemności. A co to ma wspólnego z nauką? Otóż dziecko, które zjada od razu piankę, nie jest mistrzem samokontroli i w związku z tym będzie bardziej skłonne wybrać aktywność atrakcyjniejszą dla niego. Tak, dobrze się domyślasz – raczej nie będzie to nauka 😉

Co możesz zrobić jako rodzic?

Twoje dziecko ma wrodzoną ciekawość świata. Twoim zadaniem jest tej ciekawości nie zdusić 😉 Stań się dla swojego dziecka przewodnikiem, który tłumaczy jak to wszystko jest urządzone. Cudownie gdy Twoje dziecko siada od razu po szkole do lekcji. Ale co zrobić gdy tak się nie dzieje?

  • ustalcie jasne zasady – np. odpoczywamy po szkole godzinę a potem czas na pracę domową
  • stwórz dziecku odpowiednie warunki – niechęć pojawia się nie tylko gdy materiał jest zbyt trudny. Opór stwarza też materiał zbyt łatwy
  • pamiętaj o tym, że dziecko też potrzebuje odpoczynku
  • „chwal dziecko a rozkwitnie jak kwiat” – mówi stare irlandzkie powiedzenie. Chwal nie tylko za efekty, ale też za podejmowane próby i wysiłek.
  • w stosunku do porażek dziecka zachowaj cierpliwość, spokój i życzliwe nastawienie
  • nie przedstawiaj nauki i samej szkoły jak katorgi, ale jak ciekawe wyzwanie
  • rozmawiaj i słuchaj

Co możesz zrobić jako nauczyciel?

Nauczyciel … to jedna z najbardziej wyjątkowych postaci na całym świecie, bo któż inny mógłby każdego dnia ofiarowywać to, co w nim najlepszego, cudzym dzieciom?

Deanna Beisser

Na studiach podyplomowych dużo rozmawialiśmy o tym w jaki sposób wspierać rozwój dzieci w szkole. Dyskutowaliśmy o tym jak powinna wyglądać skuteczna szkoła i to jest podsumowanie naszych wniosków:

  • szkoła to mieszanka reprezentantów różnych środowisk i poziomów zdolności, dlatego warto każdego ucznia traktować nie tylko jako część grupy, ale też autonomiczną jednostkę
  • codzienne zajęcia powinny posiadać określoną strukturę a ich lwią część powinna stanowić praca w grupie
  • prace domowe powinny być zadawane regularnie i niezwłocznie sprawdzane
  • nauczyciel powinien często chwalić – nie tylko za osiągnięcia lub sprostanie wymaganym standardom ale też za próby i włożony wysiłek
  • dzieci powinny być zaangażowane w tworzenie szkolnej społeczności

A co zrobić z naszym fanem hiszpańskiego, który chce zabłysnąć znajomością języka na Teneryfie? Pomóż mu ustalić realne cele, rozłóż materiał na sensowne części i wspieraj go gdy pojawią się pierwsze trudności.

Jak zmotywować się do działania?

W ramach podsumowania zastanów się co najlepiej działa na Ciebie:

  • czy lubisz wykonywać zadanie w małych częściach, tak że każdego dnia widzisz efekt swojej pracy?
  • czy lubisz presję czasu, więc wolisz czuć oddech deadline’u na plecach żeby zmotywować się do pracy?
  • spróbuj zacząć od tego, na co najmniej masz ochotę, zostawiając najciekawsze zadania na koniec
  • wyznacz sobie miłą nagrodę za wykonane zadnie – nie ustalaj że to będzie “na koniec dnia”, bo możesz w ten sposób przebimbać cały dzień a i tak dostać za to nagrodę. Musi być jak w korpo – zrobiony targecik = uścisk dłoni prezesa

Mam nadzieję, że wpis Ci się podobał 🙂 Chętnie poznam Twoje zdanie na jego temat – zostaw komentarz pod tym postem i polub mój profil na Facebook’u oraz Instagramie aby być na bieżąco z nowymi publikacjami 🙂

You Might Also Like

6 komentarzy

  • Reply
    Hanna
    3 lipca 2019 at 13 h 51 min

    Na mnie najbardziej działa atrakcyjność celu:) Wtedy wszystko idzie mi łatwiej. Staram się nie wyznaczać zbyt dużo zadań i celów naraz, bo wtedy wiem, ze z nawału obowiązków znów czegoś nie zrobię. Jak się bronić przez zbyt dużym tempem życia, ilością bodźców, jak trzymać się swojej filozofii i nie dać się zepchnąć za bardzo z tej drogi?-na te pytania szukam teraz odpowiedzi.

    • Reply
      Dominika Wrońska
      8 lipca 2019 at 14 h 25 min

      Hanna, super, że masz taką dużą świadomość tego, co u Ciebie sprawdza się najlepiej – to pozwoli Ci osiągać Twoje cele i znaleźć odpowiedź na pytania, które teraz Cię nurtują 🙂

  • Reply
    Magda
    5 lipca 2019 at 11 h 53 min

    Słomiany zapał to coś co dopada mnie bardzo często. Za dużo chciałabym na raz, a później brak energii i czasu robi swoje. Ciekawa jestem jak mój 3latek zareagował by na taki eksperyment z ciastkiem, może też wzmocniłby swoją cierpliwość. Dla mnie najbardziej motywują w jest uczucie satysfakcji po dobrze zrobiony zadaniu.

    • Reply
      Dominika Wrońska
      8 lipca 2019 at 14 h 02 min

      Super, że masz tak dużo pomysłów, ale jak sama zauważyłaś to bardzo kuszące żeby robić wszystko na raz i w rezultacie niczego nie doprowadzać do końca. Też mam 3 latka i wiem, że nad cierpliwością trzeba jeszcze u nich troszkę popracować 🙂 pozdrawiam Was cieplutko!

  • Reply
    koza domowa
    6 lipca 2019 at 8 h 30 min

    Bardzo ciekawy, pomocny wpis! 😊 Chyba czas zmotywować się do wstania z łóżka. 😉 Dobrego dnia!

    • Reply
      Dominika Wrońska
      8 lipca 2019 at 13 h 59 min

      Cieszę się bardzo, że wpis Ci się podobał 🙂 udanego tygodnia!

Leave a Reply